Była sobie restauracja o nazwie „Myśliwska”. Ale już tylko kikuty po niej sterczą, bo została zburzona. Podobno ma być tu coś wybudowane innego, większego. Nie wiem jeszcze co. Pozostaną wspomnienia. Ale nie będą one wiązały się z moim bywaniem w tym miejscu. To wcale nie znaczy, że tam nie bywałem. Bywałem, ale bardzo rzadko. Jakoś mi nie odpowiadał gwar pijanych i dlatego unikałem tych przybytków.
Restauracja „Myśliwska” świetnie prosperowała w czasach PRL-u, a po przemianach ustrojowych zaczęła podupadać. Próbowano ten lokal wykorzystać, ale nikomu nie udało się utrzymać tego miejsca i bardzo długo ten obiekt stał bezużytecznie. Odszukam swoje archiwalne fotki i pewnie gdzieś je opublikuję, ale raczej nie na tym blogu. Jednak dam do zdjęć linki.