niedziela, 9 lutego 2014

LECZENIE CHORYCH KAS. CIĄG DALSZY.

Poprzedni wpis zakończyłem pytaniem: "co teraz będzie?". Jak to co? Lekarze pierwszego kontaktu, dostaną odgórne rozgrzeszenie, bez uprzedniego udania się do spowiedzi! Jakoś nie mogę uwierzyć w dobre skutki tego rozwiązania.
Bo jak zwykle chodzi o kasę. Najpierw trzeba byłoby popatrzeć, na to, co jest przyczyną tworzenia się dużych kolejek. Pierwsze moje pytanie, jest pytaniem o ilość lekarzy specjalistów. Jeśli jest ich za mało w odniesieniu do potrzeb, to dlaczego tak jest?
Wczoraj rozmawiałem z osobą udającą się do specjalisty tylko dlatego, że on może wystawić receptę na jakiś lek ze zniżką. Natomiast lekarz rodzinny, może zalecić ten sam lek, ale już bez zniżki. To szczególna informacja. Tym tłumaczy się tworzenie sztucznych kolejek do lekarzy specjalistów.
Załóżmy, że powiedziano mi prawdę. I przyjmijmy równolegle wersję, że posłyszana informacja mija się z prawdą. I tak i tak, stan lecznictwa w Polsce wygląda kiepsko. Bardzo kiepsko, bo oprócz utrudnionego dostępu do lekarza specjalisty, jeszcze jest utrudniony dostęp do leków. Bo dla wielu chorujących są za drogie. O kropki!  


sobota, 8 lutego 2014

LECZENIE CHORYCH KAS

Chorobą Chorych Kas, jest dobrze znany przewlekły brak pieniędzy. Odpowiedzialny jest za to wirus, znany pod nazwą żłobowa zachłanność. Wirus ten, opracował kolejną metodę ochrony przed wydatkami na lecznictwo. Lekarzom pierwszego kontaktu z chorą kasą, zamierza się powiększyć uprawnienia, przez co, zmniejszą się kolejki do specjalistów. I będzie jeszcze trudniej dostać się do takiego lekarza!  
Być może tym bandyckim sposobem, zamierzają się pozbyć lekarzy specjalistów, którzy zawierają umowy z chorymi kasami i biorą zupełnie zdrowe pieniądze. Od dawna lekarze pierwszego kontaktu, starannie unikają pisania skierowań do specjalistów. A co teraz będzie?