poniedziałek, 12 maja 2014

MĘŻCZYZNA WYGRAŁA EUROWIZJĘ.

Znowu będą genderować. Conchita Wurst ubrał się w sukienkę i ona wygrała konkurs eurowizji. Ale dlatego przeciwnicy i zwolennicy wszelkiego typu dziwactw mają pożywkę, i za pieniądze telewidzów będą genderować, czy wygrał Wurts, czy wygrała sukienka. Czy ona ma ładny głęboki dekolt, czy też on śpiewa przepięknym sopranem.
Jakby na to nie spojrzeć, on wystąpiła w sukience. Zapuściła sobie brodę na występ. Złośliwi, pisali w komentarzach, że on miała brodę "podrasowaną". Aż mi żal, że nie widziałem jej pięknej brody i nie patrzyłem z jakim wdziękiem poruszał się w sukience. I nie słyszałem jak on śpiewała.
Właśnie zastanawiam się, po co i o co są te wrzaski? O sukienkę? Szkoci noszą spódniczki i nikt im tego nie ma za złe. Panie noszą spodnie i jest dobrze. To czemu Wurst nie może ubierać sukienki? Chociaż uznaję prawo Wursta do noszenia sukienki, nie rozumiem dlaczego mam o nim mówić ona? Czemu do kropki nędzy mówią ona o mężczyźnie? A nasz Parlamek Adamentarzysta, nijak pojąć tego nie może. Przecież skoro Bóg stworzył kogoś mężczyzną, to, nie może on być kobietą. Nawet po modernizacji podwozia!!!