środa, 30 maja 2012
sobota, 26 maja 2012
NA TAMTĄ STRONĘ.
Dali mi bilet przed laty i wysłali mnie w długą podróż, na tamtą stronę.
Nauczyli wielu rzeczy, których mam w drodze używać, ale czegoś mi brak.
Chciałbym po to zawrócić, nie mogę. Jednokierunkowa i niebiańsko wąska.
Nie ma mowy o ruchu pod prąd. Ani chwili postoju. Z tyłu napierają.
Chciałbym się wrócić po bilet powrotny, chociaż nikt nie ma takiego,
Chciałbym przystanąć, możliwie najdłużej, nie dadzą nawet na chwilę,
Upadnę? Podniosą, popchają powloką w tym jednym, jedynym kierunku
Mnie też się nie uda zawrócić z tej drogi. Na tamtą stronę.
Jeżydentka 25-05-2012
niedziela, 6 maja 2012
A JA SOBIE BĘDĘ
Przeminęły już te dni
Kiedy dobrze było nam
Lecz czar jakiś w życiu tkwi
Macham ręką, co mi tam.
Ref:
A ja sobie będę śpiewał i przygrywał
A ja sobie będę póki czas używał
A ja sobie będę piweczko fundował
I niczego w życiu nie będę żałował
Chociaż ty nie kochasz mnie
Nawet nienawidzisz już
Lecz ja tym nie martwię się
Co być miało jest i cóż
Ref:
A ja sobie...
Kiedy się wypełni los
Kiedy ty odejdziesz hen
Będę sobie śpiewał w głos
Że to tylko był zły sen.
Jeżydentka
UD.
Napisane dawno temu.
Kiedy dobrze było nam
Lecz czar jakiś w życiu tkwi
Macham ręką, co mi tam.
Ref:
A ja sobie będę śpiewał i przygrywał
A ja sobie będę póki czas używał
A ja sobie będę piweczko fundował
I niczego w życiu nie będę żałował
Chociaż ty nie kochasz mnie
Nawet nienawidzisz już
Lecz ja tym nie martwię się
Co być miało jest i cóż
Ref:
A ja sobie...
Kiedy się wypełni los
Kiedy ty odejdziesz hen
Będę sobie śpiewał w głos
Że to tylko był zły sen.
Jeżydentka
UD.
Napisane dawno temu.
wtorek, 1 maja 2012
Mój koszmarny sen.
Oglądałam program o źródle które uzdrawia, a które Matka Boska poświęciła. Chciałabym wiedzieć, czy to ręka Boga czy Szatana, bo przecież jak było z Marią nie wiadomo. Wieczorem modliłam się o pokazanie właściwej drogi.
To było dziwne. Mieszkam na czwartym pietrze. Za oknem zobaczyłam krzyż, a na nim wisiał Jezus cierpiący. Twarz miał zwróconą w stronę mojego okna. Zaczął ruszać oczyma. Wodził wzrokiem za mną. Był straszny. Bałam się go.
Subskrybuj:
Posty (Atom)