wtorek, 18 sierpnia 2015

BURAKI, DURAKI, SZAMBO I GŁĄBY cd.

"Capi. W nowym domu capi, jak anioł. Capi z łazienki, capi z kibla. Capi od dawna, chociaż to nowy dom. Czemu tak capi? Ani chybi, ktoś wrzuca do muszli buraczki. Kto je wrzuca? Stara kobieta, która ledwo nogami powłóczy i musi się opierać na lasce? A może to jej syn?" Tak zaczynałem poprzedni wpis na ten temat. Odchody zapowiadają zmianę pogody ze słonecznej na deszczową. Jak? Śmierdząc! Więc tak zaśmierdziało w domu, że beczkowóz wywożący nieczystości mógłby zwymiotować. Okazji do zwrócenia na to uwagi nie odpuściłem. Wszak wrzucanie buraków do muszli, dobrze zapamiętałem. Oczywiście nie dało się odoru wytłumaczyć burakami, ale potrzeba wytłumaczenia jego pochodzenia była. Tym razem oskarżono strumyczek, ale błyskawicznie obaliłem tą bzdurę. Wokół domu nie było czuć smrodu, co już wyjaśnienia nie znalazło. Zapytałem czym wytłumaczą niemiłosierny smród w domu, przy jego całkowitym braku na dworze i oczywiście odpowiedzi się nie doczekałem. Jednak reakcja była. Strach! Tak strach. To, strach po zadanym pytaniu. Strach przed prawdą, która działając na podświadomość, mówiła, że wcześniejsze pomówienia były niesłuszne! Nie wiem, czy zorientowali się w prawdziwej przyczynie smrodu. To wadliwa instalacja kanalizacji i wentylacji. Kiedyś się tego muszą domyślić. Albo ktoś im podsunie taką myśl.  



piątek, 14 sierpnia 2015

IDIOTOX.

Od kretyńskich reklam może zalać troista anielska. Niemiłosiernie się ciągną i żal ściska litery od tego rzępolenia bzdur. Czasem zdarza mi się coś z nich zapamiętać. Reklamę środka uśmierzającego ból stawów zakończono słowami: „…i ćwicz w domu”. O kropki. I jak tu mięskiem nie rzucić? To już nikt nic nie ma do roboty, tylko ćwiczyć w domu? Co ćwiczyć, no co? Czemu akurat w domu? No, kropki, tego bym się nie domyślił, lecz z pomocą przyszła mi reklama innego produktu. Jak wynika z treści reklamy, aż 97% osób, poci się podczas tańca. Kolana pewnie też bolą od ćwiczenia tańca w domu.
Czemu akurat w domu ćwiczyć taniec? Że niby brak postępów? Chyba tak. Że też nikt nie wymyślił maści na idiotyzm i, że od rzępolenia bzdur język nie rozboli? A tak chętnie bym zareklamował lek na szare komórki słowami: „Idiotox – tabletki na szare komórki. Polscy uczeni wykryli, że aż 98% twórców reklam plecie bzdury. Zażyj Idiotox i myśl wszędzie. Po zażyciu leku, uważnie przeczytaj ulotkę. Idiotox, jak każdy lek, może nie zadziałać w oczekiwany sposób. ” W przypadku braku pożądanych rezultatów, zgłoś się do lekarza specjalisty.