piątek, 15 listopada 2019

Lokal do wynajęcia.

Niemal codziennie przechodzę obok tego czegoś nazwanego lokalem. Kiedy uruchomiano w tym czymś działalność gospodarczą, zastanawiałem się, czy to przetrwa próbę czasu. Pierwszy etap, który wydaje mi się trudniejszy do przetrwania, działalność się utrzymała. Następnie ją rozszerzono i teraz wydawało się, że już będzie się to trzymać. A jednak nie. Pod bokiem tego czegoś, szumnie zwanego lokalem, pojawiła się konkurencja. Na ile silna, nie mam pojęcia. Nie korzystałem z usług żadnej i na ten temat niczego nie wiem. 
Konkurencja po pewnym czasie istnienia też rozszerzyła swoją działalność. I tak sobie działały obok siebie dwie częściowo podobne działalności gospodarcze. Od paru miesięcy, pierwsza z nich, coraz to częściej była nieczynna. Zacząłem domyślać się kłopotów, albo szukania nowego miejsca, albo też połączenia kłopotów z poszukiwaniem nowego miejsca na nową działalność, niekoniecznie podobną do dotychczasowej. Teraz działalność pierwsza została zlikwidowana i to coś zwane lokalem, można będzie wynająć.
Próbuję sobie wyobrazić komu i do czego mógłby się ten lokal przydać. Miejsce w którym stoi to coś nie jest miejscem atrakcyjnym. Niewiele ludzi tędy przechodzi, większość jeździ samochodami, tylko po innych drogach. I ta konkurencja, która dysponuje lepszymi warunkami do prowadzenia biznesu, raczej nie zachęci nikogo do wynajęcia tej budy nazwanej lokalem. Dotychczasowi bywalcy lokalu, znajdą sobie inne miejsce i pewnie wkrótce zapomną o tym.    
  

środa, 31 lipca 2019

NOWE EKSPERYMENTY BLOGOWE

Ostatnie wydarzenia skłoniły mnie do przeprowadzenia nowych eksperymentów związanych z blogowaniem. Na jednym ze swoich blogów ograniczyłem możliwość komentowania. Wpisy są wciąż dostępne dla wszystkich. Skłoniło mnie do tego pojawienie się dużych ilości spamu w polach na komentarze. Oczywiście ani jeden spam nie mógł zostać zatwierdzony przeze mnie.
Teraz musi zakładać konto, aby móc wklejać spam w pola na komentarze. Ale takim kontem nie da się zbyt długo cieszyć, ponieważ umieszczanie spamu poskutkuje usunięciem spamerskiego profilu, a nieustanne zakładanie nowych kont raczej nie jest zachętą dla spamera. Jak na razie, ograniczenie mi pomogło. Od kilku dni nie pojawił się żaden spam do usuwania, mimo, że celowo zwiększyłem ilość wpisów na tamtym blogu.
Mam jeszcze w opracowaniu pomysł na inny eksperyment. Jest on związany z innym miejscem i nie ma związku ze spamerami. Problemem jest brak czasu, który muszę dzielić na inne ważniejsze dla mnie sprawy. I realizacja paru pomysłów będzie opóźniona.