poniedziałek, 17 grudnia 2012

.....

Nic nie jest stracone. Żywisz nadzieję na nowy początek na nowy lepszy dzień. Próbujesz się wznieść. Ale szans nie ma. Nie obchodzi to mnie. Twoje życie, twoje gruzy. Twój świat, a w nim nie ma już mnie, mimo iż opętany nadzieją jesteś. W szyderczym uśmiechu przyglądam się tobie jak czołgasz się ślepy. Nie obchodzi mnie twój ból, nie obchodzi mnie twój szept, na który jestem głucha. Klęczysz przedemną z otwartym brzuchem, wręczasz mi swe wnętrzności w ofierze, nie obchodzi to mnie. Wszystko co zrobisz, zrobisz na marne. Nawet ofiarowując mi swą śmierć.

piątek, 14 grudnia 2012

Rysunki - twarze



niedziela, 2 grudnia 2012

sobota, 1 grudnia 2012

CICHY I PRZEŹROCZYSTY

Mam wrażenie, że staję się przeźroczysty,
Wręcz niewidzialny, jeśli tylko jestem
A przecież już wiem, że mnie nie słychać,
Jeśli tylko mówię do ciebie
Krzyczał nie będę, bo jestem jedynie
Cichy i przeźroczysty.

Jeżydentka
UD 01-12-2012

środa, 19 września 2012

SUROWY KONSULTANT - OLEJ OPAŁOWY

Takie informacje o sobie,  na pewnym portalu społecznościowym, umieścił ktoś zakładający bloga. Wiele razy tarzałem się ze śmiechu, czytając tłumaczenia translatora. Jednak czegoś takiego, dotąd jeszcze nie spotkałem. Prawdziwa perełka.  

Jestem surowy olej konsultant dla nabywców olej opałowy . Jeśli chcesz kupić olej opałowy w łatwy sposób, i może przyczynić się do ułatwienia Państwu rzetelnych sprzedawców i prawdziwy. Jeśli jesteś naprawdę kupujący olej opałowy i nie Timewaster, najlepiej należy zrobić, to pracować z wybitnych handlowców ropy naftowej.

W swoim życiu, słyszałem o różnych olejach. O oleju jadalnym, maszynowym, a nawet o oleju w głowie. Jeśli już w głowie, to o jego braku. I tak się zastanawiam, czy surowy olej konsultant, nie jest produktem ubocznym braku oleju w głowie. Niestety, ale w żaden sposób, nie potrafię zrozumieć, jak olej opałowy może być konsultantem.

Kiedy wyobrażę sobie palenie konsultantem, to ogarnia mnie szatański śmiech. Zgaduję, co się stanie, jeśli mój szatański śmiech, okaże się piekielnie zaraźliwy. Czy, rozprzestrzeniając się i rozbrzmiewając, nie wpadnie do uszu wybitnego handlowca ropy naftowej? Czy, wybitny handlowiec, nie obleje się surowym konsultantem i nie spłonie ze wstydu?

poniedziałek, 3 września 2012

ZAPAMIĘTANE KAZANIE Z DZIECIŃSTWA.

Pamiętam je niezbyt szczegółowo, jednak szczegóły całkiem spokojnie można sobie darować. Kazanie dotyczyło miłości i cierpienia dotykającego porzuconą osobę. Osoba porzucona, zwierza się, iż zamierza popełnić samobójstwo.

Odwodząc od zamiaru pozbawiania się życia z takiego powodu, ksiądz użył następującej argumentacji: Jeżeli twoja dziewczyna porzuca cię dla innego i jest z nim szczęśliwa, to ty, kochając ją, powinieneś się cieszyć z jej szczęścia. To trudne! Prawda? Bardzo trudne.

I to jest wszystko, co zapamiętałem z tamtego kazania. Konsekwencje popełnienia samobójstwa, w jakiejś mierze, spadną na osobę porzucającą. Mogą to być wyrzuty sumienia, wytykanie palcami przez innych. Ale co z tego wynika dla samobójcy? 


sobota, 18 sierpnia 2012

wtorek, 14 sierpnia 2012

KRÓLEWNA RADOCHA

Niektórzy twierdzą, że Nibiołany są inteligentnie głupie. To takie pozory, które mają uśpić czujność przybyszów z obcych krain. Z natury są towarzyskie. Bardzo towarzyskie, co niekoniecznie wszyskich cieszy.
Nibiołany z Bonibynie planują urządzić zasadzkę na Stregę. Nibiołany chcą za wszelką cenę uniemożliwić posadzenie fioletowych drzew, chociaż teren wybrany pod te drzewa, do nich nie należy.
Strega będzie musiała, po drodze, ominąć  zastawione na nią pułapki. Niestety, bez pomocy, to zadanie trudne do wykonania.
Od wielu lat, przyjaciółką Stregi jest przemiła królewna Radocha. Królewna Radocha nie jest taka, jak Nibiołany.

Rys. Świeczka1939
Radocha chce pomóc w ominięciu pułapek zastawionych przez Nibiołany i w posadzeniu fioletowych drzew. Czy ten zamiar się powiedzie? Jakie przygody czekają na przyjaciółki? 

piątek, 10 sierpnia 2012

CZEMU MILCZYSZ UPARCIE

Może kochasz innego
A mnie już nie chcesz znać
Nie dasz mi serca swego
Wolisz innemu dać

Ref:

Czemu milczysz uparcie
Nie przychodzisz już tu
A ja stoję na warcie
Mego pięknego snu

Może innemu dałaś
Urok swój jaki masz
Może go pokochałaś
Miłość swą jemu dasz

Jeżydentka
Jasień 1979

czwartek, 9 sierpnia 2012

BONIBYNIE

W pewnej odległości od Piekielnie Tajnej Jamy, za czarną trawą, jest kraina Bonibynie. To w tej krainie, mieszkają Łajzaros i Dragatram, niemal po sąsiedzku. To Nibiołany. Istoty, które pałają chęcią czynienia uczynków, dobrych niczym sztuczny miód z musztardą.
 
Nibiołany ubierają się w obcisłe ubrania, by podkreślić sylwetki. Przeważnie są to ubrania w kolorze ludzkiego ciała. Wydawać by się mogło, że chodzą na golasa, ale to tylko złudzenie. Noszenie obcisłej odzieży, ma swoje zadanie. Ma na przybyszach z innych krain sprawiać wrażenie, iż Nibiołany niczego przed nimi nie ukrywają.

Rysowała Swieczka1939

czwartek, 26 lipca 2012

NA WZGÓRZU MARZEŃ


Na Wzgórzu Marzeń, niedaleko Piekielnie Tajnej Jamy, na Piekielnym Stoku rośnie czarna trawa. Na to wzgórze, czarowozem, udała się pewna piękna strega. Jej misją jest posadzenie fioletowych drzew, które mają moc opierania się wszystkiemu, co niepożądane.

Czarowóz Stregi.
Strega zbliża się do Wzgórza Marzeń. Niedługo wyląduje i zacznie sadzić fioletowe drzewa. Podróż przebiegła bez poważniejszych przeszkód.  

środa, 11 lipca 2012

I gdzie ty widzisz przyszłość?

Nie ma przyszłości! Rozumiesz? Nie ma! Odkąd ludzie zaczęli dążyć do samozagłady świat pogrążył mrok. Zostały tylko osady, które stworzyły niedobitki po wojnie nuklearnej. Widziałeś ich? Widziałeś jak są zdeformowani? Boże...Czernobyl to nic w porównaniu z tym, w co gatunek ludzki się zmienia. Żywność: radioaktywna papka z mięsa węży i jaszczurek, bo tylko to zdołało przetrwać wojnę. Ziemia jest tak jałowa, że nawet kaktus nie rośnie. I gdzie ty widzisz przyszłość?

wtorek, 3 lipca 2012

UMRZEĆ Z MIŁOŚCI

Czytam nekrolog o śmierci młodego człowieka. Nie przeżył nawet dwudziestu lat. Odebrał sobie życie, bo zostawiła go dziewczyna. Co myśli, co czuje człowiek, który decyduje się targnąć na własne życie? I zastanawiam się, jak to jest, że pragnienie posiadania miłości tej  jednej, jedynej osoby, wszystko inne czyni niczym?

Jak to jest, że w takiej chwili, może przestać się liczyć miłość rodziców, rodzeństwa? Jak to jest, że podejmuje się nieodwołalną decyzję o zakończeniu swojej ziemskiej wędrówki? Jak silny musi być doznany zawód, żeby swoim najbliższym zafundować ból odchodząc na zawsze? Nie umiem odpowiedzieć sobie na żadne z tych pytań. Nie  rozumiem tego!   


piątek, 29 czerwca 2012

Nie było to tak oczywiste jak myślała. Nadzieja w jej skrzących się oczach gasła. Wydostać się z lasu w innym wymiarze bez medalionu? Wprawdzie we wsi karły były przyjazne, jakże by inaczej, skoro życie jej uratowały. Ale ona nie mogła ich narażać na najazd wojsk czarnej Annis, a ten był pewny i pewne było to, że jeśli ją tu znajdą, cała cywilizacja tej wsi spłonie i zostanie zrównana z ziemią.
Wyprostowała się i rozpostarła swe lśniące skrzydła. Czas znaleźć medalion i wracać do swojego świata. Bez drzwi powrót do domu był możliwy poprzez Góry Umarłych. Gdzies tam, było załamanie czasoprzestrzeni. Ale, jeśli zostawi medalion, a ten znajdzie wróg, kraj luster zostanie zagrożony.
Wzbiła się w niebo wysoko. jak jastrząb w atatku, nurkowała w chmurach, by znów poszybować ponad nimi. W tym samym czasie, czarna armia maszerowała przez las w siedemdziesięciu kolumnach. Zwiadowcy dotarli do Gór Utraty i dzielił ich od wsi już tylko Las Zapomnienia i moczary wiedźmy Hate. Choć słabszej mocy od czarnej Annis, była na swoim terenie. Miała przewagę. Lecąc nad lasem myślała nad tym czy, Hate pomoże w odnalezieniu drzwi.Gdzieś w tym świecie go zgubiła i musiała go odnaleźć.

poniedziałek, 25 czerwca 2012

Nie zostawiaj mnie

Nie zostawiaj mnie samej w otchłani. Nie zostawiaj gdy dzierżę sztylet, którym rozerwę swe trzewia. Nie patrz jak krwawię. Dobij i milcz. Ty nie byłeś prawdziwy.Wyimaginowałam sobie twój ideał nie widząc wad.Widzisz łzy i krew, to i tak nie zmieni się.Choć cierpię, choć ból rozrywa mi wnętrzności, ty stoisz i patrzysz
w znieczuleniu.Nic nie zmienię. Już w nic nie wierzę. Zostaw, bądź dobij.
Rany i tak już się nie zagoją. Serce leży gdzieś w kanale, spłynęło
wraz z ściekami. I jestem winna. Winna. Winna tego, że jestem, że istnieję.

LENIWY PAJĄK

Ten pająk był wyjątkowo leniwy. Potrząsanie krzewem nie robiło na nim większego wrażenia. Cierpliwie czekał na swoją ofiarę.


niedziela, 24 czerwca 2012

FUJIFILM S2950 - PIERWSZE WRAŻENIA CD-1

Kolejne niemiłe wrażenia, są spowodowane kiepsko działającym balansem bieli. Przekłamania kolorów, są dość często. Kolejny problem stwarza czas naświetlenia. Okazuje się, że zmiana czasu nie jest całkowicie zależna od fotografującego. Jest uzależniona od wielkości przysłony, mimo wybranego trybu manualnego.
Dostęp do menu aparatu jest fatalny w ogóle. Przechodzenie z wyboru czasu do włączenia samowyzwalacza jest możliwe po przełączeniu aparatu w tryb oglądania zdjęć, następnie trzeba użyć przycisku do zwalniającego migawkę. Samowyzwalacz trzeba włączać za każdym razem, ile razy zajdzie potrzeba korzystania z niego.  
Tak więc mamy dwa kolejne duże minusy. Z przełączaniem się pomiędzy innymi funkcjami aparatu, sprawa ma się podobnie. Aparat z dużym opóźnieniem reaguje na polecenia. Cdn. 

środa, 6 czerwca 2012

Ona jest

Ona jest. Nie widzisz jej. Nie widzisz jej łez. Ona jest. Istnieje naprawdę. Nie widzisz jak stoi w deszczu we mgle. Była, czekała i zniknęła nie zauważona. Była, płakała, sama z swym bólem na strzępy rozdarta.

piątek, 1 czerwca 2012

FUJIFILM S2950 - PIERWSZE WRAŻENIA

Tego aparatu nie polecam nikomu, kto umie korzystać z manualnych ustawień. Nie ma sensu łakomić się na wysoką rozdzielczość zdjęć (14 mln. pikseli). Nie każdy jest zwolennikiem programów tematycznych i innych bajerów zastępujących umiejętność fotografowania. 

Aparat pomimo oznaczenia posiadania manualnych ustawień, oferuje je mocno okrojone. Nie ma możliwości swobodnego dobrania wielkości przysłony, a jedynie dwa skrajne położenia. Wartości pośrednie między nimi dobiera aparat. Jak dla mnie lipa! 

W następnych wpisach, będę opisywał kolejne wady sprzętu, zauważone podczas posługiwania się nim. Opis tego aparatu rozpoczynam od jego wad. O zaletach też nie zapomnę, zostaną opisane w ostatnim wpisie dotyczącym tego aparatu.     

sobota, 26 maja 2012

NA TAMTĄ STRONĘ.

Dali mi bilet przed laty i wysłali mnie w długą podróż, na tamtą stronę.
Nauczyli wielu rzeczy, których mam w drodze używać, ale czegoś mi brak.
Chciałbym po to zawrócić, nie mogę. Jednokierunkowa i niebiańsko wąska.
Nie ma mowy o ruchu pod prąd. Ani chwili postoju. Z tyłu napierają.

Chciałbym się wrócić po bilet powrotny, chociaż nikt nie ma takiego,
Chciałbym przystanąć, możliwie najdłużej, nie dadzą nawet na chwilę,
Upadnę? Podniosą, popchają powloką w tym jednym, jedynym kierunku
Mnie też się nie uda zawrócić z tej drogi. Na tamtą stronę.

Jeżydentka 25-05-2012

niedziela, 6 maja 2012

A JA SOBIE BĘDĘ

Przeminęły już te dni
Kiedy dobrze było nam
Lecz czar jakiś w życiu tkwi
Macham ręką, co mi tam.

Ref:

A ja sobie będę śpiewał i przygrywał
A ja sobie będę póki czas używał
A ja sobie będę piweczko fundował
I niczego w życiu nie będę żałował

Chociaż ty nie kochasz mnie
Nawet nienawidzisz już
Lecz ja tym nie martwię się
Co być miało jest i cóż

Ref:

A ja sobie...

Kiedy się wypełni los
Kiedy ty odejdziesz hen
Będę sobie śpiewał w głos
Że to tylko był zły sen.

Jeżydentka
UD.
Napisane dawno temu.

wtorek, 1 maja 2012

Mój koszmarny sen.

Oglądałam program o źródle które uzdrawia, a które Matka Boska poświęciła. Chciałabym wiedzieć, czy to ręka Boga czy Szatana, bo przecież jak było z Marią nie wiadomo. Wieczorem modliłam się o pokazanie właściwej drogi.

To było dziwne. Mieszkam na czwartym pietrze. Za oknem zobaczyłam krzyż, a na nim wisiał Jezus cierpiący. Twarz miał zwróconą w stronę mojego okna. Zaczął ruszać oczyma. Wodził wzrokiem za mną. Był straszny. Bałam się go.


sobota, 28 kwietnia 2012

CHODZĘ TU, CHODZĘ TAM

Ref:
Chodzę tu, chodzę tam
Czego chcę, nie wiem sam
Trawkę palić, wino pić
Sam już nie wiem jak mam żyć
Trawkę palić, wino pić
Sam już nie wiem jak mam żyć

Mogę wypić, mogę palić
Albo też obejrzeć film
Z towarzystwa się oddalić
Albo też pozostać w nim

Ref:
Chodzę tu, chodzę tam...

Zaraz będzie dyskoteka
Jest panienka, lecz psia mać
Taka, która zawsze czeka,
Żeby jej na działkę dać

Ref:
Chodzę tu, chodzę tam...

Jezydentka.
UD.

CZASEM RYSUJĘ UBRANIA















































sobota, 24 marca 2012

TWOJA MIŁOŚĆ

Tekst tej piosenki opublikowany we wcześniejszym poście, pod takim samym tytułem.

piątek, 23 marca 2012

WRÓŻENIE Z KART...

Kiedyś mnie interesowało, choć wcale nie wierzę w możliwość przepowiadania przyszłości z kart. Ludzie przypisują znaczenie poszczególnym kartom i ich układom. Nie uważam, aby karty mogły odkrywać przeszłość, teraźniejszość, czy przyszłość.
Osoby wróżące wykorzystują prawdopodobieństwo trafienia w czyjąś sytuację, wiedząc, co ludzi spotyka najczęściej. Dalej korzystają z dobrej znajomości psychologii i umiejętności trafnego oceniania reakcji osoby, której wróżą. A zawsze, uda się komuś coś przepowiedzieć, choć to nie ma żadnego związku z widzeniem jakichkolwiek zdarzeń w kartach.

niedziela, 18 marca 2012

TWOJA MIŁOŚĆ

Twoja miłość to była fantazja
Więc przeminęła, bo tak miało być
Wróci jak tylko będzie okazja
I w swoich sercach będziemy ją kryć
Wróci jak tylko będzie okazja
I w swoich sercach będziemy ją kryć
Ref:
To jaka jest miłość twoja
Co o niej myślę co czuję
Czy taka sama jak moja
Dziś ci powiedzieć próbuję
Twoja miłość nie była prawdziwa
Więc przeminęła, bo zły los tak chciał
W mojej pamięci, wciąż jeszcze żywa
Choć może ciebie nie będę już miał
W mojej pamięci, wciąż jeszcze żywa
Choć może ciebie nie będę już miał
Ref:
To jaka jest...
Twoja miłość nie była nic warta
Ale zapomnieć jej nie uda się
Choćbym odesłał, ciebie do czarta
To nie zapomnę, bo wciąż kocham cię
Choćbym odesłał, ciebie do czarta
To nie zapomnę, bo wciąż kocham cię
Ref:
To jaka jest...
Jeżydentka
20.04.1990