niedziela, 18 sierpnia 2024

Rower elektryczny Kross Trans Hybrid 522 Wh - sterownik - Bafang Go

Wcześniej miałem zamiar dopisywać do poprzedniego postu, ale zrezygnowałem, by napisać nowy post. Nowy post poświęcam gwarancji na tytułowy rower, sterownikowi i aplikacji Bafang Go. W opisie tego roweru, widnieje informacja, że nie posiada on licznika kilometrów i taki trzeba sobie kupić, jeśli chce się go mieć. W celu zachowania gwarancji, wymagany jest odpłatny przegląd po przejechaniu dwustu kilometrów. Więc zrezygnowałem z  wydatków gwarantowanych, decydując się na samodzielne dokonywanie prac związanych z utrzymaniem sprawności roweru. Wychodzi mi na to, że samodzielne zadbanie o zachowanie sprawności roweru wyjdzie mi nie tylko taniej, ale także zaoszczędzę trochę czasu, związanego z dotarciem do serwisu i później z oczekiwaniem na odpłatną usługę, a kończąc na czasie powrotu. Ryzykuję wydatkiem gdyby doszło do większej awarii, której nie byłbym w stanie sam usunąć z braku narzędzi. Bo drobne usterki usunę sam. 

To teraz przechodzę do sterownika. Wyświetla on jedynie poziomy stanu naładowania baterii i stopnia wspomagania w postaci; odpowiednio pięciu i czterech pasków, a oprócz tego, na wyświetlaczu widnieje symbol bluetooth. Jest też gniazdo USB, przez które można podłączyć telefon i go naładować. Odnośnie stanu rozładowania baterii w trakcje jazdy ze wsparciem, nie wiadomo ile dokładnie procent energii pozostało do dyspozycji. Skłoniło mnie to do szukania aplikacji dostarczającej tej i innych informacji. Tą aplikacją jest Bafang Go. 

Po zainstalowaniu i sparowaniu aplikacji z rowerem, uzyskujemy dostęp do szczegółowych informacji i funkcji sterowania silnikiem. Korzystając z dotykowego ekranu mamy możliwość zmiany poziomu wsparcia, włączania i wyłączania świateł, ale w moim rowerze nie ma takich świateł. Z interesujących mnie informacji są graficzne i procentowe wskaźniki stanu baterii, a także pobieranego prądu przez silnik. Zaskoczeniem dla mnie było zliczanie kilometrów, ale nie tyle sam fakt istnienia takiego licznika, ile sposób zliczania przejechanych kilometrów.

Otóż aplikację Bafang Go zainstalowałem mając przejechane prawie 1700 kilometrów, a po paru minutach jazdy zobaczyłem na liczniku apki 959 kilometrów. No kropki, rekord świata 😂. Dalsze obserwacje tego wskazania doprowadziły mnie do wniosku, że toto liczy tylko te kilometry, które są przejechane na wsparciu, a nie liczy kilometrów przejechanych bez wsparcia silnikiem, nawet przy włączonych apce i sterowniku. Chciałbym dowiedzieć się, co można wyczytać z aplikacji dla serwisów. 


   


czwartek, 1 sierpnia 2024

Rower elektryczny Kross Trans Hybrid 522 Wh.

 Zachciało mi się roweru na baterie 😀. To go sobie sprawiłem. Przeglądnąłem wiele ofert na Allegro i w innych miejscach. Z powodu niespójnych i kompletnie głupich opisów niewiele brakowało, abym zrezygnował z zakupu. Bo jak tu kupić dorosły rower z błotnikami, które chronią od deszczu i od słońca? 👿 ? No, jak kropki, jak? Dobrze kropki, że nie zapewniali o tym, jak jaskrawe kolory chronią ramę przed pęknięciami, a takie cudo, już dawno na Allegro było. Jednak nie brakło atrakcyjnych informacji o tym, że rower ma prędkość tygodnia, a jego osiągi zależą od opłacania go!😂😈😂.  

Czym się kierowałem wybierając rower? Na pewno nie zastosowałem się do porad odnośnie wielkości ramy. Już wcześniej jeździłem na rowerze rzekomo za dużym, ale jeździło mi się na nim bardzo dobrze i machnąłem kopytkiem na te porady. Chciałem mieć rower, którym będę mógł jeździć po drogach i po lesie, a równocześnie wykluczyłem zakup roweru górskiego. Nie chciałem też roweru z jednorzędową korbą i z siedmioma przełożeniami z tyłu, a już za nic z obrotowym ustrojstwem do zmiany przełożeń.

Nie chciałem też roweru z napędem centralnym, czyli z silnikiem umieszczonym przy korbie. Powody niechęci są dwa: sporo wyższa cena takiego roweru i chyba waga też, a do tego taki sposób wspomagania rowerzysty wykorzystuje łańcuch. Uważam, że jadąc pod górę, silnik w kole odciąża rowerzystę i łańcuch, a przynajmniej mnie, nie potrzeba ciągłego wspierania się silnikiem podczas jazdy. Ponadto patrzyłem na to, aby z tyłu mieć osiem, lub dziewięć biegów. 

Nie chciałem też roweru z baterią wbudowaną w ramie. Bardziej odpowiadałaby mi bateria na bagażniku, albo na miejscu bidonu. Skoro jestem już przy baterii, to ważna jest jej pojemność, bo od pojemności baterii zależy zasięg roweru na jednym ładowaniu. Oczywiście kierowałem się ceną przy wyborze roweru i ograniczyłem wybór do sześciu tysięcy złotych. Trafiłem na Krossa, czyli na rower tej samej firmy, co mój poprzedni zwykły rower. Jeszcze tu coś będzie dopisane.

W zasadzie jestem zadowolony z zakupu, ale mam też zastrzeżenia. Po otrzymaniu roweru i po jeździe próbnej okazało się, że przerzutki trzeba wyregulować. Po przejechaniu około 350 kilometrów, wymieniałem pedały, ponieważ jeden zaczął stukać podczas kręcenia. Nieco później okazało się, że nie zakontrowano śruby i obluzowały się widełki, co czułem gdy hamowałem. Po dokręceniu i zakontrowaniu śruby, usterka się nie pojawia.

Odnośnie baterii: na pięciu ładowaniach przejechałem ponad 1200 kilometrów, z tym, że jak już wspomniałem wspomagania używam rzadko i nie potrafię napisać ile faktycznie można na jednym ładowaniu przejechać, gdyby cały czas korzystać ze wspomagania. A to też zależy od warunków jazdy, używanego stopnia wspomagania i od wagi rowerzysty. Słabo jest ze wspomaganiem w trybie spacerowym. Trzeba cały czas trzymać przycisk sterownika, co jest bardzo niewygodne podczas wprowadzania roweru.