środa, 6 lutego 2013

ERYSTYKA I MANIPULACJA FAKTAMI

Przy okazji pewnego sporu, zamierzałem użyć we własnej obronie, pewnego faktu. Po namyśle zrezygnowałem. Fakt ten jest tak elestyczny, że daje się naciągać wedle życzenia obu zwaśnionych stron. Czyli mnie i mego wroga.

Przebić się poprzez zastosowaną dotychczas manipulację jest praktycznie niemożliwe. Próby wyjaśnienia czegokolwiek tracą sens. Bo nie prawda jest szukana i pożądana, lecz w jej miejsce argumenty przeczące prawdzie.

Szukanie argumentów potwierdzających narcystyczną ochotę odbierania hołdów, choćby i fałszywe były, utrudnia, jeśli nie wyklucza rzeczową dyskusję. Autentyczny talent tej osoby, stanowi dodatkowe utrudnienia w rozmowie. Więc odpuszczam.