wtorek, 1 maja 2012

Mój koszmarny sen.

Oglądałam program o źródle które uzdrawia, a które Matka Boska poświęciła. Chciałabym wiedzieć, czy to ręka Boga czy Szatana, bo przecież jak było z Marią nie wiadomo. Wieczorem modliłam się o pokazanie właściwej drogi.

To było dziwne. Mieszkam na czwartym pietrze. Za oknem zobaczyłam krzyż, a na nim wisiał Jezus cierpiący. Twarz miał zwróconą w stronę mojego okna. Zaczął ruszać oczyma. Wodził wzrokiem za mną. Był straszny. Bałam się go.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz