W tym samym miasteczku, gdzie anioł mówi dzień dobry, gdzie jest porządny szpital mający dwie kaplice, zabrakło kapłana. Jest kaplica dla zmarłych i druga dla chorych.
Jest też parę oddziałów. Oddziały wewnętrzny i chirurgiczny, to miejsca rezerwowane dla mnie przez los. Dzięki temu, mogłem zauważyć parę interesujących sytuacji. Oddział wewnętrzny, jest odwiedzany przez księdza, a na chirurgii nie widziałem go ani razu.
Bardzo mnie ciekawi przyczyna tego stanu rzeczy. Na ścianach są przepisowo powieszone krzyże. Kompletny brak symboli innych wyznań religijnych, nie wydaje mi się być powodem, do omijania chirurgii przez księdza.
Myślę sobie, może rygorystycznie przestrzegane przepisy sanitarne, aby nie dopuścić do jakiejś infekcji skutkują brakiem obecności kapłana? Ale chorych, codziennie odwiedzają ich krewni i znajomi. Czyżby ksiądz...? No co ksiądz do stu tysięcy aniołów? No, co ksiądz? No czemu, brak księdza ze słowem Bożym dla chorych? Czyżby nie dostał umowy na oddział chirurgii i ortopedii w NFZ?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz