wtorek, 15 kwietnia 2014

CHORA.

Co jakiś czas, mijam się z chorą dziewczyną. Nieraz widziałem wykonywane przez nią dziwaczne ruchy. Nerwowe poprawianie włosów, dotykanie czoła, lub policzka. Staje bez powodu w drodze do sklepu, albo do miasta. Czasem to trwa dość długo. Potem idzie dalej.
Nie ma żadnej koleżanki, chodzi sama, lub z matką. Czasem coś mówi sama do siebie. Parę razy widziałem jak ponosiły ją nerwy. Nie była to jakaś duża agresja, ale zachowanie jej nie było normalne. Nie wiem co to za choroba. I nie muszę, bo nie jestem lekarzem.
Byłem kiedyś zdziwiony, kiedy jej matka zaczęła rozmowę ze mną na ten temat. Mówiła, że ktoś coś jej radził i pytała co ja na to. Powiedziałem, że nie wiem. I, że od tego są lekarze. Będąc na jej miejscu udałbym się z nią do lekarza, czy starał się z nią jak najwięcej rozmawiać. Może to by coś pomogło.
 
     


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz