O mocno irytującym mnie rzępoleniu o skali odwzorowania w makrofotografii już napisałem. Dodam o irytowaniu mnie innymi bzdetami, czyli o przedstawianiu małej głębi ostrości jako zalety. Mała głębia ostrości może być pożądana, lub niepożądana. W przypadku drugim, już nie jest zaletą.
Tak się składa, że poszukuję obiektywu, którym można robić niezłe fotki makro, ale nie znalazłem niczego, na co wydałbym pieniądze. Bo zachwalane znalezione obiektywy miały dołączone kiczowate zdjęcia mające obrazować ich możliwości. Po obejrzeniu tych zdjęć przemija mnie chęć nabycia takich obiektywów.
Pojawiają się wątpliwości, czy jest możliwe uzyskanie odpowiednio dużej głębi ostrości, by równocześnie sfotografowany obiekt w kadrze zajmował większą jego część zachowując wyrazistość. Takie są właśnie moje wymagania. Dobrze byłoby mieć jakieś dojście, żeby móc przed nabyciem przetestować i wybrać najbardziej odpowiadający mi obiektyw.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz