Kiedyś o nierozumiejącym teoretyku usłyszałem opinię, że on się liczy jedynie ze zdaniem trzech osób. Ja wiem tylko o jednej takiej osobie, na którą ów teoretyk stale się powołuje. Kim są pozostałe dwie osoby nie jest ważne. Nierozumiejący teoretyk zalicza się do osób lubiących się przechwalać i zawsze mieć rację. Za żadne grzechy nie chce przyznać komuś racji, jeżeli to nie zgadza się z jego błędnymi przekonaniami. Wówczas dochodzi do posługiwania się czymś, co nie ma związku z tematem sprzeczki, aby tylko zagadać swoje niepowodzenie.
Zabawne, ale też irytujące jest to, kiedy próbuje mnie przekonać do czegoś, o czym usłyszał wcześniej ode mnie i temu zaprzeczał. Jednak w jego przypadku, przedstawianie argumentów zasłyszanych ode mnie, jako swoje, następuje po upływie dłuższego okresu czasu. Ale powód zjawiska już jest jego błędnym wyjaśnieniem dlaczego jest tak, a nie inaczej. Ostatnio piksele, a dokładniej ich większa liczba w nowym aparacie są sprawcami źle zrobionych zdjęć.
Tym razem odpuściłem sobie przedstawiania mu jako powodu drżenia jego rąk trzymających aparat i obiektywu z większym zoomem. Uznałem, że szkoda czasu i nerwów. Ale są jeszcze inne osoby, które po przeczytaniu mojego komentarza, usiłują mnie nauczyć tego, czego z tego komentarza się dowiedziały. To jest dopiero jazda.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz