W poprzednim wpisie: https://beztuby.blogspot.com/2021/05/windows-10-pad.html napisałem o tym, że w którymś momencie kłamał. Jednak założenie, że wyciągnęli od niego za bezcen komputer okazało się być moją pomyłką. Ten komputer ostatecznie trafił w moje ręce, ale już faktycznie uszkodzony. To już nie był ten sam komputer, który startował, ale system nie mógł się załadować. Tym razem nie było szans na to, by dysk sformatować i zainstalować system w tym komputerze.
Kolejną propozycją tego pana było zabranie tego komputera na części. Skorzystałem z tego nie wdając się w zawracanie sobie głowy poprzednimi kłamstwami jego właściciela. Sprawne były zasilacz i dysk za co opłaciło mi się jemu zapłacić więcej, niż sobie życzył. Natomiast kwestia kłamstw pozostaje otwarta. Mógł sam najpierw wykończyć komputer, a dopiero później dać go do naprawy w stanie nienadającym się do tego i być może w zakładzie usługowym nie wiedzieli, bo nie sprawdzili.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz