Współczesny żebrak, mocno różni się od żebraka znanego z książek o tematyce historycznej. Nie chodzi w łachmanach, bo ludzie omijaliby go z daleka. Jest schludnie ubrany, bywa nawet tak, że lepiej od proszonego o jałmużnę.
Stanowiska pracy, dobiera starannie. Wybiera duże skupiska ludzi w dni targowe, co jest zrozumiałe. Żebrak wie, że idący na zakupy wychodzi z domu z pieniędzmi, aby powrócić bez nich, ale z towarem. Wie też, że dokładnie odwrotnie czynią jego konkurenci z branży złodziejskiej. Ci wychodzą z domu bez kasy, aby z nią wrócić do niego.
Tak żebraka, jak złodzieja, łączy chęć powrotu z pieniędzmi i wyjście z domu bez nich. Zasadnicza różnica jest taka, że żebrak musi zwrócić na siebie uwagę, co jest wysoce niepożądane przez złodzieja.
Współczesny żebrak, może działać w stowarzyszeniu, albo na dziko. Żebracy stowarzyszeni, powinni być na wysokim poziomie, aby nie przynieść ujmy swojemu władcy i panu. Tak więc są wyposażeni w odpowiednie do pracy narzędzia. W wyposażeniu żebraka, koniecznie musi się znaleźć sakwa na kasę, z uwagi na twarde warunki do klęczenia podkolanniki. Dobrze jest mieć je nieprzemakalne.
Deszcz może się okazać pożyteczny przez co niskie pobudki szefa, przemówią mocniej i skuteczniej do wyższych uczuć przechodniów. A do tego tabliczka z odpowiednim tekstem, estetycznie wykonana. Mamy przecież XXI wiek! W treści tabliczki, oprócz prośby, mogą być religijne ilustracje. Miejscem, które raczej wypada unikać jest kościół. A tak! Bo tam chodzą ludzie pobożni i datki rzucają na tacę.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz