Nie potrafię zapomnieć o czymś niemiłym, co mnie spotkało. Co jakiś czas, powracam myślami do tych chwil. Interesuje mnie motyw prowadzonych przeciwko mnie działań. Wystarczyłaby do tego sama złośliwość?
Wydaje się to prawdopodobne, a świadczy o tym szereg faktów, których tu nie wymienię. Nadmienię jednak, że się tego spodziewałem. Dziwacznie wygląda możliwość trafnego przewidywania niektórych sytuacji i niemożność wskazania w nich motywu działań.
Dowodzić tego wydaje się trwająca około dwóch miesięcy cisza. Coraz mniej prawdopodobna jest możliwość robienia w konspiracji czegoś, czego nie miałbym jak upilnować. Po co, miałby się ktoś w coś takiego bawić tyle czasu?
Właściwie, od tamtej pory, minęło trochę więcej czasu, niż mi się zdawało. Jednak z pewnych powodów, przyjęcie w tym wpisie okresu krótszego, jest słuszne! Myślę też, że mogę spokojnie uznać swoje twierdzenia za udowodnione.
Dowodzić tego wydaje się trwająca około dwóch miesięcy cisza. Coraz mniej prawdopodobna jest możliwość robienia w konspiracji czegoś, czego nie miałbym jak upilnować. Po co, miałby się ktoś w coś takiego bawić tyle czasu?
Właściwie, od tamtej pory, minęło trochę więcej czasu, niż mi się zdawało. Jednak z pewnych powodów, przyjęcie w tym wpisie okresu krótszego, jest słuszne! Myślę też, że mogę spokojnie uznać swoje twierdzenia za udowodnione.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz