niedziela, 21 kwietnia 2013

JESZCZE JEDNO WSPOMNIENIE

Nie potrafię zapomnieć o czymś niemiłym, co mnie spotkało. Co jakiś czas, powracam myślami do tych chwil. Interesuje mnie motyw prowadzonych przeciwko mnie działań. Wystarczyłaby do tego sama złośliwość?
Wydaje się to prawdopodobne, a świadczy o tym szereg faktów, których tu nie wymienię. Nadmienię jednak, że się tego spodziewałem. Dziwacznie wygląda możliwość trafnego przewidywania niektórych sytuacji i niemożność wskazania w nich motywu działań.
Dowodzić tego wydaje się trwająca około dwóch miesięcy cisza. Coraz mniej prawdopodobna jest możliwość robienia w konspiracji czegoś, czego nie miałbym jak upilnować. Po co, miałby się ktoś w coś takiego bawić tyle czasu?
Właściwie, od tamtej pory, minęło trochę więcej czasu, niż mi się zdawało. Jednak z pewnych powodów, przyjęcie w tym wpisie okresu krótszego, jest słuszne! Myślę też, że mogę spokojnie uznać swoje twierdzenia za udowodnione.
  

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz