niedziela, 19 maja 2013

POCZUŁEM SIĘ DZIWNIE.

Kiedyś miałem dwóch wrogów. Mieszkali obok siebie. Między sobą też byli skłóceni. Któregoś dnia, przebywałem u kogoś z lokatorów, tej samej klatki schodowej. Wracałem do domu i w klatce, natknąłem się na jednego ze swych wrogów. Nie było jak go ominąć. Bójka pewna i z nią odjazd ostatniego na ten dzień autobusu.
Obaj moi wrogowie wiedzieli, że jestem zwaśniony z nimi i to postanowiłem wykorzystać. Szybko podszedłem do drzwi tego drugiego i zapukałem. Na moje szczęście był w domu i wyszedł. Obaj byli potężnie zaskoczeni. Stali patrząc na siebie, a ja bez przeszkód wyszedłem.
Dzisiaj znalazłem się w nietypowej sytuacji. Otóż ktoś wpadł na podobny pomysł i mnie próbował ustawić, podobnie, jak ja dawniej tamtych dwóch. Odejście wrabiającego przywołuje w pamięci tamte dni. Są pewne różnice, których nie będę opisywał. Podobieństwo jest takie, że dziś zostałem w celu odwrócenia komuś uwagi i zyskania czasu przez wrabiacza. Poczułem się nieswojo.        


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz