piątek, 2 stycznia 2015

NOWOROCZNE ŻYCZENIA - ZEPSUTY TELEWIZOR.

Już w pierwszym dniu rozpoczynającego się roku 2015, odnotowałem pierwszą stratę. Mój telewizor się zepsuł. Bardzo długo dobrze się sprawował, ale pewnie nie dam rady przywrócić go do życia. Bo wygląda na to, że anioł trafił jego najdroższy element - kineskop. Telewizora mi szkoda, chociaż nie oglądałem w nim żadnych programów. Z oglądania programów zrezygnowałem z powodu reklam. Z oglądania programów telewizyjnych zrezygnować było mi łatwo, ale telewizor miał u mnie całkiem inne zastosowanie.
O innym zastosowaniu telewizora pisał nie będę, gdyż chyba wszyscy wiedzą do czego może jeszcze posłużyć. Za to, odniosę się do życzeń składanych przy okazji świąt i nadchodzącego kolejnego roku. Wydaje mi się, że to niepowodzenia przyczyniły się do zapoczątkowania zwyczaju składania sobie życzeń, przy jakiejś okazji. Mam pewność, że życzenia innym wszystkiego dobrego, nie spowodują spełnienia się któregokolwiek z nich.   
Gdybym wierzył w moc sprawczą życzeń, to musiałbym także uznać, iż źle mi niektórzy życzyli, a do tego uwierzyć, we większą moc złych życzeń. Lub, w większą ilość źle życzących mi osób. Choć nie zakładam, że wszyscy dobrze mi życzą, to niczego z tego co mnie dotyczy, nie wiążę z żadnymi życzeniami. Ani ze złymi, ani z dobrymi.  

  

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz