Kiedyś zdarzyło mi się napisać kilka krytycznych zdań o zdjęciu z pozującą rozebraną dziewczyną. Tym razem jest to nagi mężczyzna, który swojego dyndaka zasłania piłą do cyrkularki. Kretyństwo w tym przypadku polega na tym, że mógł stać w spodenkach, a głównym i wartym obejrzenia widokiem byłaby gra świateł, podkreślająca jego mięśnie.
Piła "rymowała" zdjęcie, odwracając uwagę od efektownego oświetlenia torsu i ramion pozującego do zdjęcia mężczyzny. Jak na ironię losu, zdjęcie zostało wykonane w lesie i zatytułowane: "pilarz". I ten tytuł w połączeniu z miejscem wykonania zdjęcia i z rodzajem piły, pokazuje wydziwianie autora zdjęcia, który na siłę stara się zyskać popularność.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz