Tym razem mnie potężnie zadziwił mój znajomy pobożny elektryk. Był u mnie i prosił mnie abym mu poszedł pobielić cyną trzy przewody. To, że chodzi mu o przewody z instalacji elektrycznej nawet na myśl, mi nie przyszło. Obiecałem mu przyjść po południu. Poszedłem, ale nie zastałem go. Była tylko jego żona. Pokazała mi o co mu chodziło.
Po jakiego anioła chciał przewody cynować nie wiem. Należało je przyciąć, końcówki odizolować i podłączyć do kostki, a kostkę połączyć z wyłącznikiem. Nie rozumiem dlaczego o tym nie pomyślał i sam sobie tego nie zrobił. Nie rozumiem jak to możliwe, że zawodowy elektryk, nie poradził sobie z tak prostą pracą.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz