Można nienawidzić i mieć kota. Dosłownie i w przenośni. Obydwa koty są potrzebne; realny i ten w przenośni do wyrażenia realnej nienawiści. Obiektem nienawiści jestem ja. Od dawna. Nie można już zaskoczyć mnie nienawiścią, ale można zaskoczyć mnie formą jej wyrażenia. Wczoraj od swojej siostry, dowiedziałem się, że jej kot nie cierpi obcych. Czyli mnie. Trzeba mieć kota, żeby coś takiego powiedzieć.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz