sobota, 17 sierpnia 2013

SKOJARZENIA - SYMULANT

Leczenie ludzi, od dawna kojarzy mi się z naprawami sprzętów. Jako przykładu użyję zepsute radio. Trzeba radio naprawić, bo nie gra. Sprawdzamy bezpiecznik. Bezpiecznik jest dobry. Radio niestety nadal milczy. Jakoś nie przekonuje go do odezwania się fakt, że bezpiecznik nie jest spalony.
Drugim przykładem będzie pacjent po przebytym zawale serca. Stale zgłasza bóle w klatce piersiowej w okolicach serca, połączone z dusznościami. Wykonanie EKG i badanie krwi na troponiny, nie wykazuje kolejnego zawału. Pacjent nie zgłasza poprawy samopoczucia. Symulant?
Kiedy to piszę, zaczynam marzyć. Marzę, że jakiś lekarz zleci mi naprawienie radia samochodowego, lub telewizora. I to, że po sprawdzeniu bezpiecznika, powiem mu tak: "bezpiecznik dobry". Że zobaczę zdumioną buzię pana, lub pani doktor, że usłyszę jęk zawodu: "ale to radio dalej nie gra". Symulant?    

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz