Przyjęte jest propagowanie korzyści z wstąpienia Polski do Unii Europejskiej. Zastanawiam się dla kogo przystąpienie do tego jarzma jest korzystne. Pewnie dla bogaczy, bo jakoś z biednym nikt się nie liczy.Wyśmiewane krzywizny ogórków i inne cudeńka radosnej brukselskiej twórczości, to nic innego, jak zasłanianie głupotą korzystnych dla wybrańców zarządzeń. Rzecz to znana.
Rozkradanie i marnowanie rzekomych unijnych dotacji, to jest jeszcze inna sprawa. Te dotacje są raczej pożyczkami. A konieczność zwrócenia ich jest nieuchronna. Kryzys wymusi! Unijna propaganda jest niemniej obrzydliwa od propagandy przewodniej siły narodu, korzyści płynących ze współpracy z RWPG, czy sojuszu z ZSRR! Tablice informujące o unijnych dotacjach, są stawiane w pobliżu miejsc realizacji "projektów".
Rozkradanie i marnowanie rzekomych unijnych dotacji, to jest jeszcze inna sprawa. Te dotacje są raczej pożyczkami. A konieczność zwrócenia ich jest nieuchronna. Kryzys wymusi! Unijna propaganda jest niemniej obrzydliwa od propagandy przewodniej siły narodu, korzyści płynących ze współpracy z RWPG, czy sojuszu z ZSRR! Tablice informujące o unijnych dotacjach, są stawiane w pobliżu miejsc realizacji "projektów".
Zainteresowanie budzą kwoty na tablicach, jeśli popatrzymy na prowadzone w pobliżu prace. I mnie zainteresowało jakim sposobem, można za wymienione kwoty, zrealizować projekt. Bo, wymieniony kwoty, wydały mi się podejrzanie niskie! Lub za wysokie. Zależy tylko czego dotyczą owe kwoty. Dość często przechodzę w pobliżu jednej z takich tablic. Na tej tablicy, wymieniony całkowity koszt projektu. Jest kwota nieco ponad 468 tysięcy polskich złotówek. Unia daje ponad połowę, bo około 278 tysięcy złotych. Pieniądze te ponoć są przeznaczone na poprawę warunków życia mieszkańców bloków. Mieszka tam 75 rodzin.
W ramach tego projektu wykonano ocieplanie bloków, poprzez oblepianie bloków grubymi warstwami styropianu. Elewację pomalowano, balkony wyłożono płytkami i na górnych piętrach zakładano daszki nad balkonami. Zmieniono rynny. Ilość prac wykonana przez firmę i wymienione na tablicy kwoty, zgrzytały mi przeraźliwie w mózgownicy. Wydało mi się, że te pieniądze, nie mogą wystarczyć na wykonanie tych wszystkich prac. Za żadne grzechy świata nie uwierzę, chyba, że chodzi o kasę za sam tandetny projekt. Robota na blokach, to odrębna pula. Z kieszeni lokatorów, którym wydatek narzucono nie pytając ich o zdanie.
Zajrzałem na internetową stronę spółdzielni. Jest informacja o firmie, która wygrała przetarg i za jaką kwotę. O ile na podanej kwocie się nie skończy, to koszt prac przekroczy dwa i pół miliona złotych. Razem z projektem, ponad trzy miliony. Co po wykonaniu tych będą mieć lokatorzy? Będą? Już mają podniesiony czynsz, składki na dodatkowy fundusz remontowy i podniesione opłaty za ogrzewanie mieszkań. Już przed rozpoczęciem sezonu grzewczego! A na pocieszenie, na internetowej stronie spółdzielni, stek bzdur o korzyściach płynących z tych prac. O estetyce i garść ekologicznych bredni, powtarzanych na kilka różnych sposobów.
W ramach tego projektu wykonano ocieplanie bloków, poprzez oblepianie bloków grubymi warstwami styropianu. Elewację pomalowano, balkony wyłożono płytkami i na górnych piętrach zakładano daszki nad balkonami. Zmieniono rynny. Ilość prac wykonana przez firmę i wymienione na tablicy kwoty, zgrzytały mi przeraźliwie w mózgownicy. Wydało mi się, że te pieniądze, nie mogą wystarczyć na wykonanie tych wszystkich prac. Za żadne grzechy świata nie uwierzę, chyba, że chodzi o kasę za sam tandetny projekt. Robota na blokach, to odrębna pula. Z kieszeni lokatorów, którym wydatek narzucono nie pytając ich o zdanie.
Zajrzałem na internetową stronę spółdzielni. Jest informacja o firmie, która wygrała przetarg i za jaką kwotę. O ile na podanej kwocie się nie skończy, to koszt prac przekroczy dwa i pół miliona złotych. Razem z projektem, ponad trzy miliony. Co po wykonaniu tych będą mieć lokatorzy? Będą? Już mają podniesiony czynsz, składki na dodatkowy fundusz remontowy i podniesione opłaty za ogrzewanie mieszkań. Już przed rozpoczęciem sezonu grzewczego! A na pocieszenie, na internetowej stronie spółdzielni, stek bzdur o korzyściach płynących z tych prac. O estetyce i garść ekologicznych bredni, powtarzanych na kilka różnych sposobów.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz